Mały misiak dla dużej dziewczynki.
Testuję nowe wzory misiów. Wygląda to dość śmiesznie, przynajmniej dla mnie. Najpierw misia rysuję (a raczej kalam kartkę "moim" talentem), później z długopisem w łapce zapisuję hieroglify. Kuzyn uznał to za tajny kod :) Na samym końcu biorę szydełko i robię, zmieniam, pruję i nie jestem zadowolona.
Z większych projektów powyższy miś jest moim drugim zrobionym od początku do końca samodzielnie.
Jestem dumna, że mi się udało, ale nie zadowolona :) Będzie lepiej!
Z innych cudności mamy bardzo dobre candy u Tity ;) polecam!
6 komentarze:
Świetny misiek i strasznie podziwiam Cię za samodzielne jego wymyślenie.
Pozdrawiam,
Kasia.
jaki malusi!!! i kochany:)...jej,ze ja tak nie umiem...
Zdolna z Ciebie kobita :)
heh świetniasty uwielbiam takie mini misie
jaki słodki
haha, jaki słodziak! Widzę, że nasze blogi są o podobnej tematyce, więc zapraszam do mnie :) FlashArt.blog.onet.pl Może Cię coś zainspiruję.
Prześlij komentarz
Haters gonna hate :) Dlatego nie publikuję komentarzy niekulturalnych, spamów itp.
Ja nie zostawiam u Ciebie śmieci i Ty tego nie rób tutaj.