Miś Karol

wtorek, 2 listopada 2010

Miś stał się prezentem dla wujka Pana_Kurczaka.

Złapała go ulewa, kiedy czekał na pociąg do Białegostoku.

Dorwał parasolkę w niezapominajki i przeczekał opóźnienie.





11 komentarze:

kachasek pisze...

genialny!!!

random_forest pisze...

Ależ słodki! Ręcznie robione prezenty są najlepsze. :-))
A, właśnie - przepraszam, że wcześniej nie dałam znać, ale przesyłka od Ciebie dotarła w środę. Jejku! Naprawdę cudne rzeczy. Wszystko wrzucę na bloga na dniach - muszę tylko dorwać aparat. :-))

Kurczak pisze...

bardzo wam dziękuję, dziewczyny :) to mnie zachęca do dalszej pracy ;d

random_forest - właśnie miałam pisać, czy doszła paczka ;d ale po pracy mam zawsze dziury w pamięci przez zmęczenie ;d

Kasia pisze...

Uroczy Karolek :)
Pozdrawiam

Atena pisze...

Jaki uroczy.
Pozdrawiam cieplutko

eve-jank pisze...

Śliczny miś-pozdrawiam

arbuziary pisze...

a co bedzie dalej, nad czym pracujesz?

Kurczak pisze...

następna będzie torebka, którą dzisiaj spontanicznie uszyłam, relaksując się po pracy :) u mnie tak jest, że mam mnóstwo planów i zaczętych projektów, a ostatecznie robię coś innego ;D
Muszę dopasować odpowiedni materiał i będzie kopertówka, o której non stop myślę przez ostatni tydzień. Zaczęłam też ciepłą czapkę, dla mnie i kilka dzianinowych torebek. O frywolitkowych kolczykach nawet nie wspominam, dobrze, że zapisałam sobie jak mają wyglądać :D no i planuję serię mini-bobasków :)
dużo się będzie działo ;d tylko potrzebuję czasu wolnego.
A wracając do twojego pytania - torebka-krzywulec, czyli coś podbiło moje serce dawno i ja się staram przerobić to na swoje:) jeszcze muszę doszyć poszewkę i gotowa :)

arbuziary pisze...

oj.. czyli naprawde bedzie sie dzialo. gratuluje zapalu. my juz niedlugo bedziemy tworzyc opaski na wlosy i mam nadzieje, ze bedziemy mialy tyle zapalu co Ty:)

Poohatka pisze...

świetny misiak, Kurczaku :)

Anna pisze...

Ale fajny misio:)